Ocalic od zapomnienia

" Umiera się nie po to, by przestać żyć, ale po to, by żyć inaczej "

Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią się im płaci. — Wisława Szymborska

czwartek, 16 czerwca 2011

W 3 Rocznicę Twojego Snu Wiecznego Wojtuś[*]

Jesteś tak blisko na wyciągnięcie ręki, a jednak tak daleko -- bo nie mogę Cię dotknąć - przytulić - objąć... Tak daleko, że aż blisko - w moim sercu...

Głęboka noc i ja... Wtulam głowę w poduszkę utkaną z myśli i gwiazd. Po policzku spływa następna słona łza, gdzieś w sercu czai się smutek i żal. W myślach układam wiersze odsłaniając swą duszę, bo przecież ten swój ból gdzieś ulokować muszę. Serce już tego nie znosi, bije jak szalone, lecz staram się jakoś zasnąć. Zamykam oczy łzami zroszone, w myślach proszę anioła stróża by mnie nie opuszczał, aby przy mnie czuwał. Lecz zostałam tylko ja i głęboka noc, a z nią natłok myśli... Czym jeszcze zaskoczy mnie los ?! Wreszcie zapadam w głęboki sen, który jest furtką duszy. Więc nadszedł już czas, by na spotkanie z Tobą wyruszyć. Głęboka noc, ja i TY. Lecz nowy dzień witam uśmiechając się niestety przez łzy...

Myślę, Tęsknię, Kocham...
[*]

środa, 23 marca 2011

sobota, 22 stycznia 2011

Twoje 29 Urodziny...


Dlaczego odszedłeś bez pożegnania
Dlaczego odszedłeś bez wahania
Zabrałeś wszystko co dobre
Radość, szczęście i sny
A zostawiłeś nam wszystkim
Smutek, rozpacz, tęsknotę i łzy
Tak bardzo serce boli
Bo nie ma Cię już z nami
I nie mam się już z kim
Podzielić wspomnieniami
Serce moje krwawi
I z oczu leją się łzy
To zły człowiek powinien tam leżeć,
A żyć powinieneś TY…

Dzisiaj skończyłbyś 29 lat Wojtuś
Powinnam Ci świeczki na torcie zapalić
A muszę na Twoim grobie…
Dlaczego…?
Nie ma dziś życzeń, modlitwą się motam…
Kocham Cię Braciszku, bądź przy mnie…
Tak bardzo TĘSKNIĘ… [*]

poniedziałek, 1 listopada 2010

To już Twoje trzecie Święto Braciszku...


Jest taki dzień w roku...
Kiedy refleksja w serce się wkrada,
deszczowy zazwyczaj i zimny...
dzisiaj wyjątkowo piękny i słoneczny...
dzień...1-ego listopada.

To taki czas zadumy,
modlitwy nad zmarłych duszami.
Choć ICH już nie ma wśród nas...
kochamy nadal, więc pamiętamy.

Patrzę na płomień tlący się w zniczu.
Smutek i żal się we mnie budzi.
Spoglądam w niebo i zadaję pytanie:
„Dlaczego Boże, zabierasz dobrych ludzi?”

Zabierasz tych, co mają serca szlachetne.
A ci bez niego po ziemi stąpają.
Dlaczego śmierć musi rozdzielać tych...
którzy tak bardzo się kochają.

Kiedy już opuszczam bramy cmentarza...
zmarłe dusze żegnam powoli...
Nie proszę Boga o życie, ale mam nadzieję...
że za rok tu przyjść mi pozwoli...

Kocham Cię Wojtuś i bardzo tęsknię...
Miliony światełek i modlitwa dla tych, których już z nami tutaj nie ma[*]

Twój Płomień

Zapalcie na mym grobie znicz,
Niech płonie on ku mojej czci,
Nie zapomnijcie, że od Was odszedłem,
Nie zapomnijcie, że Was kochałem,
Że się bawiłem, że się śmiałem.

Dziś pozostaje jedynie płomień,
Który oświetla moje nazwisko,
Został jedynie on,
Czerwienią się kołysze,
Na wietrze jego wielkośc maleje.

Zwykły płomień,
Tak niewiele,
A dla mnie to teraz wszystko co mam...

Wojtuś... - nie musiałeś odchodzić... tęsknię bardzo [*]

niedziela, 20 czerwca 2010

Podwójny żal...


Dziś Wojtuś płaczę podwójnie…
Ty wiesz dlaczego,
Ale mimo wszystko, że to tak boli, to co teraz się dzieje,
Uważam, że mi pomagasz,
Chcesz mnie i Kacperka uchronić przed tym ludźmi,
Tak kochałam, tak zaufałam…
A teraz płaczę…
Kiedyś oni będą płakać a dla nas znowu zaświeci słońce…
Kocham Cię Braciszku:*[*]
Pragnę Wam jeszcze wspomnieć o pewnym Kimś…
Jarek Gruszka,
Kolega mojego Brata od najmłodszych lat,
Ten sam rocznik…
Odszedł na zawsze 4 stycznia[*]
Dzisiaj się dowiedziałam…
Jutro pojadę zapalić Ci światełko na grobie Jarku[*]
Pobity w parku na Burowcu, dotarł z ledwością do domu,
Gdzie zaraz zmarł[*]
Dołączyłeś Jarku do Wojtka i znów jesteście razem…
Ucałuj mojego Brata, modlę się za Wasze Dusze
Kiedyś do Was dołączymy i znowu będzie pięknie…
Jarku spoczywaj w pokoju[*]
Czuwajcie nad nami wszystkimi ;(

Jarek pochowany jest wraz ze swoim ojcem
na tym samym cmentarzu co Wojtek[*]

wtorek, 8 czerwca 2010

wtorek, 11 maja 2010

Bez internetu jak bez ręki...

Przepraszam Kochani, że nie daję znaków życia i nie odpisuję Wam na tak ciepłe słowa, ale musicie mi dać jeszcze trochę czasu, ponieważ obecnie mam mały problem z dostępem do Internetu i stąd taka cisza z mojej strony. Atrofia mojego Internetu ciągnie się już dwa miesiące i potrwa jeszcze z miesiąc. Pozdrawiam Was gorąco:* Nie przestawajcie pisać, jak tylko będę mieć już taką możliwość, to odezwę się do każdego z Was:*

Powyżej wrzuciłam grafa namalowanego rękami mojego Brata i Jego Kumpli, których równie ciepło pozdrawiam… ( Ford – tak się podpisywał, więc jak na mieście wrzuci Wam się w oczy taki graf, to m.in. dzieło mojego Ukochanego Brata, miasto o którym piszę to Katowice )

A teraz trochę ciepłych słów dla Ciebie Wojtuś :
Nawet nie wiesz jak bardzo tęsknię, bądź przy mnie, Kocham Cię najmocniej w świecie Braciszku. Jeśli widzisz co u mnie teraz, to zapewne wiesz jak bardzo żałuję, że Ciebie tu nie ma, bo tylko Ciebie mi teraz brakuje, tak miałabym już wszystko co mnie uszczęśliwia, nie chcę nic, tylko miłość moich Najbliższych, wszystko inne jest jak zwykle mało ważne, Ty wiesz o czym piszę, znasz mnie przecież najlepiej…
Dlatego daj znać, że jesteś obok mnie, bo tak cholernie za Tobą tęsknię, wiesz co czuję, bo masz już ten dar… Aniele [*][*][*]

piątek, 22 stycznia 2010

Dzisiaj miałbyś 28 urodziny...


Dziś są Twoje urodziny...

Czego w Niebie pragnie się?
Niechaj Bóg odpuści winy
wszystkie Twe,
Co od świata śmiercią dzielą Cię...

Dziś są Twoje urodziny...
Tyle jest bolesnych dat!
Śpiewam "sto lat!",
a Ty wieczność u stóp masz -
Taki - Ziemi z Niebem - los jest nasz...

Taki los jest już nasz,
Żeś mym sercem i trwasz,
Póki żyję i śnię,
Za Tobą ronię łzę.

Dziś są Twoje urodziny...
Póki żyję, chcę Ci dać:
Miłość. Pamięć. I niech sny
pozwolą trwać razem,
choć nas dzielą setki gwiazd!

Dziś są Twoje urodziny...
Piękny miałeś w Niebie dzień:
Ziemia drżała od anielskich
chórów pień,
Matka Boga przygarnęła Cię...

Ta tęsknota i łzy
Dziś prezentem są mym.
Póki żyję i śnię,
W mym sercu chronię Cię.

Bo tak bardzo KOCHAM CIĘ!

niedziela, 1 listopada 2009

niedziela, 25 października 2009

Pięć rozdziałów - Prolog

Pisanie pomaga, mówienie nie zawsze, dlaczego…
Pisanie –
Pomaga, bo myślę, że nie obchodzi mnie,
Czy ktoś zrozumie to co czuję,
Czy ktoś coś powie, pomyśli,
Najważniejsze, że wyrzucę to, co ściska gdzieś głęboko w sercu,
Taka ulga choćby na chwilę…
Mówienie –
Mówię i patrzę,
Czy zostałam dobrze zrozumiana?
Czy ktoś coś powie?
Czy to co usłyszę, ukoi mój ból?
Najlepiej nie słuchać, nie patrzeć,
Zamknąć oczy i zanurzyć się we wspomnieniach,
Gdzieś w ciemności po policzku płynie łza,
Gdzieś na chwilę pojawi się uśmiech,
Jest mnóstwo wspaniałych wspomnień,
Pojawia się uśmiech, na mokrej od łez tęsknoty twarzy…
Braciszku Ty nie chciałeś już słuchać, miałeś wszystkiego dość
Już myślałeś tylko o jednym,
O ukojeniu bólu, który głęboko skrywałeś…
Z perspektywy czasu, wiem, że odejście jest ukojeniem
A odwagą jest pozostanie tutaj…
Tęsknię…
Kocham Cię tak bardzo… Wojtuś

piątek, 4 września 2009

I znowu żal i łzy...

Dzisiaj dołączył do Ciebie Braciszku Fredzik…
Chciałeś mieć ślicznego psa…
Teraz już masz…
Razem będziecie biegać po pięknych łąkach…

Miał prawie 9 miesięcy…
Był niesamowitym kompanem
Będzie nam Go brakowało…

Ogromny żal...
Łzy tęsknoty wracają jak bumerang...

piątek, 26 czerwca 2009

Tęsknoty rok przeminął...

Bez Ciebie nie jestem już uniesieniem
Bez Ciebie porywa mnie sen
Dokąd – nie wiem
I nie wiem jak mam zapomnieć
Jak?
Nie pozwól mi być byle kim
Rozpalać i gasić, unosić
Bym w końcu opadła bez sił
Bo jestem wciąż taka naiwna
Mam nadzieję
Głupia jestem, że ją mam…

Kocham Cię Braciszku
Tęsknię…
Dotknąć Cię choć opuszkiem palca…
Choć jednym policzkiem
Mokrym od tęsknoty łez…

środa, 27 maja 2009

wtorek, 12 maja 2009

Pod osłoną nocy...

Śniłeś mi się dzisiaj Wojtuś…
Znalazłam się w ogrodzie przy jakimś domu…
To był piękny ogród i piękny dom…
Stała tam jakaś grupa ludzi w kółeczku…
A wśród nich Ty…
Jak Cię zobaczyłam, to najpierw się uśmiechnęłam
I ogarnął mnie taki dziwny spokój…
nie wiem ile czasu się tak Tobie przyglądałam…
Stałeś tak z nimi, paląc papierosa i rozmawiałeś,
Nie wiedziałam czy mam podejść…
Nagle za mną podeszła jakaś dziewczyna, zapłakana
I zaczęła coś mówić do młodego mężczyzny, który stał obok Ciebie
Ten mężczyzna coś odpowiedział a ona coś krzyczała
I nagle zaczęła odchodzić,
Gdy za nią spojrzałam, widziałam jak się oddala
A później znika…
Nie rozumiałam o czym rozmawiali…
Wtedy zobaczyłeś mnie.
Uśmiechnąłeś się i powiedziałeś: „siostrzyczko wracaj”
Odpowiedziałam Ci, że nie chcę wracać, że tak bardzo za Tobą tęsknię
Zaczęłam płakać i krzyczeć na Ciebie,
Że nawet nie wiesz jak bardzo tęsknię, że Ciebie kocham,
Zaczęłam pytać dlaczego odszedłeś?
Powiedziałeś mi wtedy:
„też bardzo tęsknię, wracaj do domu, kocham cię, ale musisz wrócić do domu”
Wciąż byłeś uśmiechnięty i taki spokojny…
A ja tak bardzo chciałam Cię przytulić…
Ale zaczęłam się cofać, choć wcale nie chciałam!
Słyszałam tylko słowa : „wracaj do domu, kocham cię, musisz wrócić…”
I nagle się obudziłam…
Taka spokojna, ze łzami w oczach i wciąż szumiały w mojej głowie Twoje słowa…

Nie wiem co oznaczał ten sen, ale tak bardzo się cieszę, że Ciebie widziałam…
Chcę jeszcze raz i jeszcze i jeszcze…
Tak bardzo za Tobą tęsknię, tak bardzo,
że żadne słowa nie są w stanie tego odzwierciedlić.
Kocham Cię Braciszku, do zobaczenia znów…
Miliony światełek dla Ciebie do Nieba[*][*][*]

Twoja siostra:-(

wtorek, 5 maja 2009

Czas płynie... a nic się nie zmienia...

„Śmierć jest niczym.
To tak, jakbym się wymknął do sąsiedniego pokoju.
Jestem wciąż sobą i Ty jesteś sobą.
Czymkolwiek dla siebie byliśmy, tym jesteśmy nadal.
Nazywaj mnie moim dawnym imieniem,
mów do mnie tak, jak zawsze.
Nie zmieniaj tonu, nie przybieraj na siłę
poważnej i smutnej miny.
Śmiej się, tak jak zawsze śmieliśmy się z żartów,
które bawiły nas oboje.
Módl się, uśmiechaj, myśl o mnie.
Niech moje imię zawsze będzie wymawiane
zwyczajnie, bez śladu cienia.
Życie znaczy to samo, co zawsze znaczyło.
I jest takie samo, jak dotąd było,
istnieje nieprzerwana ciągłość.
Dlaczego miałbym zniknąć z Twojego serca,
skoro zniknąłem tylko z oczu?
Czekam na Ciebie, aż przyjdzie Twój czas.
Jestem gdzieś blisko, pamiętaj.
W sąsiednim pokoju lub tuż za rogiem.
Wszystko jest w porządku.”

H. Scott Holland


Jeśli dzięki jakiemuś Człowiekowi
Było na ziemi trochę więcej miłości i dobra,
Światła i prawdy,
To Jego życie miało sens.

Alfred Delp

Twoje życie Braciszku miało sens,
Dlaczego myślałeś inaczej?
Poradzilibyśmy sobie z nią!
Teraz właśnie życie straciło sens…
A ona się cieszy
A ja nie potrafię tak jak napisał Scott Holland
Moje łzy nie mają końca
Nie mają końca
Moje łzy
Łzy
Łzy
Łzy
I tak już do końca…

Twoje słowa Wojtuś:
„Życie jest piękne – dlaczego nie moje…?”
Kocham Cię i tęsknię, wspominając wciąż jak było kiedyś
Kiedyś było lepiej…
Bo byłeś blisko,
A teraz już sama nie wiem czy jesteś daleko czy jeszcze bliżej…?
Jak tak słucham ludzi, którzy przeżywają to co ja,
Już 3 lata, 7 lat, 10 lat…
I wciąż mają mokre oczy…
To wiem, że czas nic nie znaczy…
Nic się nie zmienia…

Twoja siostra

niedziela, 26 kwietnia 2009

10 miesięcy od ostatniego nieodwzajemnionego dotyku


Dzisiaj mija 10 miesięcy jak ostatni raz Cię przytuliłam Wojtuś...
Później... później już Cię nie było, zostałeś pochowany...
I trzeba było przysposobić myśl, że już nigdy Cię nie zobaczę, nie przytulę, nie...
Do dnia dzisiejszego nie potrafię tej myśli przysposobić Braciszku...
Kocham Cię:(

Jak dobrze by było znów Cię przytulić
Jak dobrze by było znów zobaczyć Twój uśmiech
Jak dobrze by było znów usłyszeć Twój głos
Jak dobrze by było gdybyś tu po prostu był
A nie tylko w myślach zapisany…
Co by było gdyby to mnie tu nie było?
Tęsknię bardzo, wciąż tak bardzo…

Twoja siostra

piątek, 3 kwietnia 2009

Tęsknota rozgrzana promieniami słońca...

Wojtuś…
Jest taka piękna pogoda, im więcej słońca,
Tym moja tęsknota za Tobą się pogłębia.
Codziennie Cię gdzieś wypatruję,
Codziennie patrzę na telefon…
Z nadzieją, że gdzieś się pojawisz, że zadzwonisz…
Jakby nadal niedowierzając, że Ciebie już tutaj nie ma.
Tak bardzo tęsknię! Przecież mieliśmy tyle planów…
Nigdy nie pojmę, dlaczego tak wybrałeś?
Nie mieliśmy kokosów, ale mieliśmy miłość,
Mieliśmy siebie, mimo wszystkiego co się wokół działo,
Potrafiliśmy się cieszyć.
A teraz…
Teraz nic nie cieszy, jest bo jest, życie toczy się dalej,
Tak nieubłaganie leci czas a zarazem jakby stanął w miejscu,
Bo ja wciąż żyję zeszłym majem…
Tak bardzo chciałabym móc znowu Cię przytulić, ucałować w policzek
I powiedzieć jak bardzo Cię kocham…
Teraz tylko tutaj mogę Ci to powiedzieć i w myślach,
Ale to już nie to samo, te słowa wydają się być puste…
Już nigdy nie będzie tak samo…
Nie potrafię się obudzić z tego koszmaru…
Łzy same się leją, tak nagle, tak nieoczekiwanie,
Zbiera się, zbiera się ten ból we mnie a później nagle wybucha.
Nigdy nad tym nie zapanuję…
Bo tak okrutnie za Tobą tęsknię Braciszku,
Nawet nie wiesz jak bardzo,
Nawet nie jestem w stanie opisać tego słowami, bo wciąż jeszcze brak mi słów…
Gdzie Twój uśmiech, ten stały entuzjazm…???
Gdzie Twoje słowa „w porzo” i „siema”?
Tak bardzo tutaj Ciebie brakuje…
KOCHAM CIĘ:***
Twoja siostra

czwartek, 12 marca 2009

Zapomnieć - słowo nieznane


Witajcie,
Ta nuta powyżej jest dedykacją ode mnie dla Tych,
Którzy cierpią przez Miłość,
Jest dedykowany głównie mojemu ukochanemu Bratu,
ponieważ gdy go słucham, to tak jakbym słyszała mojego Brata…
Dzisiaj otrzymałam wiadomość od Matki, która również straciła swojego Syna,
Również straciła, bo popełnił samobójstwo, miał zaledwie 20 lat.
Tak bardzo mi przykro, bo wiem jak to jest stracić ukochaną osobę,
Stracić w taki beznadziejny sposób…
Dla niektórych wydaje się, że śmierć to śmierć,
Ale tak nie jest…
Inaczej jest stracić kogoś ukochanego w wypadku, bądź z powodu choroby,
Ale jeśli ktoś bliski odchodzi, bo tak wybrał,
To cierpienie tych co tu zostali, jest o milion razy większe…
Wiele osób mi mówi i pisze, żebym nie obwiniała nikogo za śmierć mojego Brata,
żebym wybaczyła i kochała,
Ale trudno jest wybaczyć komuś, kto przed śmiercią mojego Brata
nie potrafił się zachować jak na człowieka przystało,
osobiście prosiłam ją, żeby załatwiła tą sprawę jak na kobietę przystało,
ale nie potrafiła się odpowiednio zachować!
Ale gdy już po śmierci mojego Brata pokazała na co naprawdę ją stać,
mówię tu o tym co do mnie pisała, co mówiła do moich Rodziców,
na Policji i w Prokuraturze, bo ode mnie telefonu bała się odebrać,
to już przerosło oczekiwania nas wszystkich!
Teraz z perspektywy czasu, gdy łez jest trochę mniej a więcej żalu,
mogę powiedzieć tak :
Że wybaczać jest łatwo, ale zapomnieć jest bardzo trudno,
dla mnie wręcz nieosiągalne jest słowo „zapomnieć”,
tak więc, ja już może i wybaczyłam – dla Boga,
ale nigdy NIE ZAPOMNĘ – dla BRATA!
Bo to co się wydarzyło, było nie tylko krzywdą dla Niego,
Ale głównie dla mnie, naszych Rodziców i również dla mojego Synka i Męża!!!
Ponieważ Oni również mnie stracili na jakiś czas…

Kocham Cię Braciszku, brakuje mi Ciebie…
Gdybym mogła cofnąć czas, posiadając ten bagaż doświadczeń…

piątek, 20 lutego 2009

Czasem tak bywa...

Wiem, czasem bywają takie dni jak ten,
Kiedy nie wychodzi nic
Dlaczego świat jest pełny beznadziejnych ludzi?
Dzisiaj znowu byłam świadkiem sytuacji
Korelacji człowieka bez skrupułów i człowieka,
Który jest bezsilny wobec niego…
To się nazywa niezrozumienie albo zawiść i egoizm
Przepłakałam cały wieczór… ale to nic…
Ja wiem, że mam dwóch Aniołów…
Jeden czuwa nade mną z góry a drugi jest tutaj na dole
Tym pierwszym jesteś Ty Braciszku a ten drugi to nasza Mamuś…
Pamiętam Twoje słowa Wojtuś:
„Ty jesteś twarda, dasz sobie ze wszystkim radę”
I pamiętam też moje słowa:
„Ty też dasz radę, bo jesteś moim Bratem i razem
pokonamy wszystkie przeszkody i niedoskonałości życia…”
Nie potrafię pojąc, dlaczego się poddałeś?
Przecież mówiłeś, że damy radę!!!!!!!!!!!
I co???
I jak Ty sobie to wyobrażałeś zostawiając mnie tu samą
I Kacperka, który wręcz za Tobą szalał???
Wojtuś brakuje nam Ciebie!!!
Brakuje mi Twoich rad, brakuje mi rozmów z Tobą,
Brakuje mi Twoich linków do nowych utworków,
Brakuje mi Twoich codziennych relacji z Twojego życia,
Brakuje mi wiele innych jeszcze rzeczy…
Powiedz mi dlaczego???
Może i byłam twarda
I pomimo miłości jaką mam w sobie to jestem słaba
Jestem słaba na beznadziejnych ludzi, na pewne sytuacje,
Na które nie mam wpływu…
Cholera tak bardzo mi Ciebie brakuje
Tak cholernie mi Ciebie brakuje….
Tak bardzo tęsknię…
I mimo wszystko czuję się taka pusta w środku,
Jakby mnie ubywało z dnia na dzień…

„Najwidoczniej nigdy nie rozumiałeś
Co czuje ktoś taki jak ja
Kiedy boi się,
Ze straci kogoś takiego jak Ty…
Ale teraz rozumiesz dlaczego płaczę…
Kocham Cię Braciszku i wiem, że Ty mnie też”

Nie płacz już, połóż się spać, odpocznij…

poniedziałek, 16 lutego 2009

Naszej ukochanej Mamuś w dniu urodzin...



Mamuś,
Twoje serce zawsze czuję blisko,
Mamuś, to Ty pomagasz mi przetrwać najtrudniejsze dni,
Zawsze kiedy Ciebie potrzebuję- Jesteś
Dziś bardzo Ci za to dziękuję.
I choć czasem z Twych oczu płyną łzy- wiem, że bez Ciebie nie dałabym rady żyć.
Mamo bardzo kocham Cię, dziś podziękować Ci za wszystko chcę...
Za to Mamo, że noc w noc czujnie strzegłaś kolorowych i spokojnych mych snów.
Za to Mamo, ze Ci zawsze mogę wierzyć, że rozumiesz mnie nawet bez słów,
Cóż Ci dzisiaj mogę za to dać, najdroższa moja Mamuś...
Jedynie w słowa ubrane moje z serca płynące podziękowanie...


Dziękuję Ci Mamo za twe mocne wsparcie,
Zawsze mi byłaś na łez otarcie
Twe serce jest skarbnicą miłości,
Od pierwszego dnia mojego życia otoczyłaś mnie ciepłem,
Zawsze jesteś niczym moja latarnia morska...
Dzięki Tobie wiem, że gdy Ciebie widzę to wracam do Domu...
Bo tam gdzie Ty jesteś, tam moja przystań.
W dniu dzisiejszym, odpłyń dziś na marzeń statku,
A ja chce spełniać Twe życzenia,
Niech to co piękne nigdy się w Twoim życiu nie zmienia.
Obchodzimy urodziny Twoje, więc pozostaw trudy, znoje,
Dziś chcę być z Tobą, razem świętować,
Chciałabym móc dać Ci najpiękniejszy w życiu kwiat
Bo Ty mnie urodziłaś... Ty mnie wychowałaś...
Gdy ja płakałam, Ty też płakałaś...
Cieszyłaś się ze mną, gdy ja sie cieszyłam...
Leczyłaś mi rany, gdy się skaleczyłam...
I nauczyłaś od malej dzieciny jak w życiu kobietą być,
Że po każdej burzy, nowy dzień nadchodzi
A wraz z nim Słońce na nowo wschodzi...
Życzę Ci w sercu Dumy, z tego jakim jesteś człowiekiem i jaka jestem ja Mamuś...
Ja jestem z Ciebie bardzo dumna...
Nikt nie ma takiej Mamy jaką mam ja!



Nie ma słów tak pięknych i tak wielkich,
Które mogłyby wyrazić siłę mojego uczucia do Ciebie
Mamuś... Jesteś tajemniczym źródłem miłości, z którego czerpię już tyle lat..
Tyle mi już w życiu ofiarowałaś
Że zamiast życzeń tylko dziękować bym chciała
Z całego serca
Za nieprzespane noce i wszystkie ciężkie dni
Za każdą z trudnych chwil Dziękuję Ci
Wszystko co mi dałaś
Każde Twoje słowo zatrzymałam w sobie
Myślę o Tobie, jestem dzięki Tobie
To, co mi przekazałaś
Każdą radę, pamiętam, najmniejszy gest
Każde Twe spojrzenie w moim sercu jest
Gdy jestem tak daleko
Gdy czasem jest ciężko
Jedna myśl o Tobie, jesteś blisko mnie.
Popełniam błędy Ty wciąż wybaczasz mi
Pokazujesz drogę, którą powinnam iść
Gdy Ciebie potrzebuje, nie odmawiasz mi
Jesteś blisko mnie
Mamuś tak bardzo Kocham Cię
Wszędzie gdzie dotychczas byłam,
Zawsze Mamo za Tobą tęskniłam,
Wszędzie gdzie jasne słońce świeciło,
Zawsze moje serce z Twoim się łączyło,
Każdego dnia gdy problemy się mnożyły,
Twoje matczyne dłonie zawsze mnie tuliły,
Gdy ciężko pracowałaś, spałaś, rozmyślałaś,
Zawsze w głębi serca się mną opiekowałaś,
Tym razem ja Tobie Mamo podziękuję,
Za Twoje dobro i serce miłość swą ofiaruję,
By Ci życie Mamo przynosiło pełno radości,
Życzę Ci Mamo pięknych chwil i miłości.


Na koniec wiersz (tytuł to pierwsze litery) :

K ochana Mamuś!!!
O twieram przed Tobą swe serce i
C hcę Ci życzyć najgoręcej:
H umoru zawsze najlepszego
A uta nigdy nie rozbitego
M alutko smutków, mnóstwa radości

C zadowych przyjaciół, dużo miłości
I byś przeze mnie nigdy nie płakała
E mocji samych pozytywnych bym Ci dostarczała

M oc najlepszych życzeń składam zatem Ci
A w mym oku niejedna łezka już się tli
M nóstwo uścisków i buziaczków też Ci również ślę
O jednym jeszcze raz wspomnę: MAMUŚ, nad życie KOCHAM CIĘ!!!



Wiem, że jednych dziś życzeń Ci brak
Wiem też, że nie zastąpię ich żadnymi słowami,
Ale chcę żebyś wiedziała Mamuś,
Że zawsze Was kochaliśmy i byliśmy z Was naprawdę dumni
A teraz ja tutaj a Wojtuś tam nadal Kochamy tak bardzo Was:*
Dzisiaj mija 8 miesięcy jak brak nam tutaj Wojtka…

piątek, 13 lutego 2009

Kochani...

Róża zasypana białym puchem,
Bo za oknem znowu śnieżnie i tak biało,
Takie rozjaśnienie szarych dni…
Zabieram się tak mozolnie do pisania, ale ostatnio
jakoś mi ciężko nawet myśleć o tym wszystkim,
więc wybaczcie, że zawiało tu taką pustką z mojej strony…
Poza tym jestem ostatnio strasznie zabiegana,
Narzuciłam sobie takie ostatnimi czasu tempo,
Że na nic nie mam czasu,
Tyle pracy, tyle zajęć, do tego wszystkiego sesja,
Po prostu życie…
Rodzina, dom, nauka, praca i gdzieś po drodze ja i moje wspomnienia
Życie na max obrotach…
To wszystko chyba celowe jest, coś mi tak w duszy podpowiada…
Nigdy bym nie przypuszczała, że w człowieku tyle łez się mieści
Ale mimo tych max obrotów, gdzieś po drodze jest wciąż czas na łzy…
Tak już będzie do końca moich dni, wiem o tym
Tak to już jest, gdy życie obraca się o 180 stopni.
Ale życie trwa nadal i trzeba żyć, trzeba sobie radzić z problemami życia codziennego
Trzeba trwać, mimo wszystko… czy jest dobrze czy jest źle
Aż w końcu każdego z nas zgaśnie świeczka, zgaśnie czas…
I znowu Ktoś będzie płakać, będzie cierpieć i tak w kółko
Takie to wszystko właśnie jest bez sensu…
Ktoś ucieka stąd na białych skrzydłach a drugi zostać tu musi i musi nadal trwać
W tym życia zamęcie…
Chciałam zacząć dzisiaj pisać przy porannej kawie o początkach życia mojego i mojego Brata,
Ale pojawiły się łzy…
A nie chcę pisać ze łzami w oczach, bo po pierwsze, pojawi się smutny post
A nie chcę by był smutny, bo to były piękne chwile, które są pięknymi wspomnieniami
A po drugie znowu nie będę widzieć klawiatury…
Dlatego wybaczcie mi, że odwlecze się to trochę w czasie.
Codziennie do mnie piszecie ciepłe słowa, dziękuję Wam za to,
Dziękuję, że wciąż ze mną jesteście i przepraszam, że nie odpisuję na bieżąco,
Ale wiem, że mnie rozumiecie, więc i za to dziękuję:*
Jadę teraz zawieźć moją Cząstkę serca do szkoły:)
Braciszku nawet nie wiesz jak bardzo za Tobą tęsknimy…
A może wiesz…
Kocham Cię:*

Trochę dzisiaj chaotycznie, ale wiem, że i to mi wybaczycie:)
Tymczasem pozdrawiam Was Wszystkich...

czwartek, 5 lutego 2009

Nasze życie... tzw. to co tutaj na dole...

Od następnych postów przedstawię Wam
moje i mojego Brata życie.
Od A do Z…
Te szczęśliwe momenty i te nieszczęśliwe…
Wszystko czarne na białym,
A raczej tutaj białe na czarnym;-)
Nie wstydzę się niczego,
Wiele mnie moje życie nauczyło…
Zacznę od A w najbliższym czasie…
Ściskam Was Kochani,
Tak bardzo mi dobrze z tym, że jesteście ze mną…
Tak bardzo mało potrzeba mi do szczęścia zawsze było… LUDZI…
Tylko Ludzi…. I AŻ LUDZI:*

czwartek, 22 stycznia 2009

Dziś są Twoje urodziny...



Sto lat, sto lat... w naszej pamięci trwasz,
Bo przecież dzisiaj urodziny masz.
Dzisiaj skończyłbyś dwadzieścia siedem lat,
Lecz 7 miesięcy temu opuściłeś ten świat.

Nie będziesz miał tortu ze świeczkami,
Zamiast tego zabłysną znicze płomieniami.
Zamiast prezentów kwiaty na grobie
I tłumy gości pamiętających o Tobie.

Dzień wielkiej niegdyś radości smutny się stanie,
Zamiast głośnego "sto lat" słychać będzie łkanie.
Może jednak uśmiech jakiś zobaczymy,
Kiedy Twój śmiech sobie przypomnimy...

Lecz czego życzyć Ci mamy?
Może nowe życie Ci damy?
Gdyby to tylko było możliwe...
Wszystkie serca bliskich byłyby szczęśliwe...

Patrz więc na nas z góry,
Odganiaj z nieba ciemne chmury,
Które zasłaniają nam Twoje oczy -
Błyszczące gwiazdy na aksamicie nocy.

Czekaj na nas a kiedy się spotkamy,
Wielkie przyjęcie dla Ciebie wydamy
I odbijemy sobie te wszystkie urodziny,
Które spędziłeś z dala od rodziny.

Kocham Cię Wojtuś:*


wtorek, 20 stycznia 2009

Na białych skrzydłach uciekł stąd...

Witajcie,

Jakiś smutek mnie ogarnął,
Jak zwykle pewnie minie, choćby na chwilę…
Skojarzyłam sobie dwa fakty,
Głosowanie kończy się 22 stycznia,
Tego dnia właśnie mój ukochany Brat skończyłby 27 lat…
Dziękuję Wam z całego serca za oddane głosy ,
Ale muszę przyznać, że nawet nie sprawdziłam ani wczoraj ani dzisiaj
Jak to wszystko wygląda, na którym miejscu jesteśmy itd.
Bo tak naprawdę to nie jest takie istotne,
Zależy mi tylko na tym, aby ten konkurs dał mi możliwość
Pokazania całemu Światu mojego Brata
Tak więc niezależnie od tego, które miejsce zajmiemy
To chcę, żebyście wiedzieli, że będę się cieszyć nawet ostatnim miejscem
Bo myślę, że już osiągnęłam to czego pragnęłam w tym konkursie
A przy okazji wspomogliśmy chore dzieci
Jeszcze raz całą sobą ogromne dziękuję z mojej strony
I ze strony mojego Brata, jestem pewna, że jest wdzięczny…
Byle istniał wśród Nas Wszystkich i pamięć o Nim nigdy nie zgasła…

Pozdrawiam Was i ściskam mocno:*



Braciszku,

Myślę, że czuwasz nad nami i wiesz wszystko co się tutaj dzieje,
Miłość jest wieczna, a Ty jesteś moją Miłością, więc
Jesteś nieśmiertelny, dlatego w dniu Twoich urodzin
Usiądę z lampką czerwonego wina i powiem Ci
„Twoje zdrowie Braciszku, by nigdy nikt nie podciął Ci skrzydeł”
Wiem, że gdziekolwiek teraz jesteś,
Jesteś szczęśliwy, bo tacy wspaniali ludzie jak Ty są w Niebie wiecznie szczęśliwi
My tutaj się jeszcze trochę pomęczymy, ale czas tak nieubłaganie leci,
Że spotkamy się pewnie wcześniej niż się spodziewać możemy…
Odszedłeś za szybko Braciszku…
Tyle było jeszcze przed nami
Tyle jeszcze śmiechu, wrażeń, łez i tych szczęśliwych i tych nie…
Tyle mogło się jeszcze wydarzyć…
Tak bardzo brakuje tutaj Ciebie… ale Ty zapewne to wiesz…
A teraz zapadam w sen błogości,
Przytulić Cię choćby we śnie…
Tak bardzo chcę...
Kocham Cię:*

środa, 14 stycznia 2009

Spontanicznie...;-)

Dzisiaj mi lepiej;-)
A to wszystko dzięki Wam kochani
Rozmawiałam wczoraj z tyloma ludźmi,
Że wygadałam się chyba po wszystkie czasy
Nic nie sprawia większej przyjemności
Jak uśmiech, miłe słowa i fakt, że jest ktoś
Kto wspiera, nawet gdy jest daleko
Tyle przyjemności nie sprawiają nawet zakupy i fura prezentów;-)
Dzisiaj nie będę Wam już dziękować,
Ponieważ ostatnimi czasy strasznie tego słowa nadużywam
A i tak to słowo „Dziękuję” naprawdę nie ma już dość sił
Aby oddać moją wdzięczność,
Dlatego dzisiaj Wam powiem : „Miłego dnia i samych życzliwych ludzi,
Którzy mają na twarzach uśmiech szeroki jak stąd do wieczności”;-)
Ściskam Was mocno, buźka:*

wtorek, 13 stycznia 2009

W nicości trwam...

Braciszku tak jak teraz się popłakałam
to chyba jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło,
I nie wiem dlaczego tak, nie wiem skąd ten wybuch emocji
Płaczę, krzyczę, płaczę, krzyczę, pytam dlaczego???
I tak na przemian
Wciąż powtarzam sobie : nie płacz, dość płaczu, nie płacz!!!!!!!!
Ale nie potrafię przestać, dlaczego???
Ja – tak optymistycznie zawsze i wszędzie nastawiona na życie
Zawsze z uśmiechem na twarzy
Gdzieś się zgubiłam, gdzieś zatraciłam
Jak się odnaleźć mam, jak?
Wojtuś dlaczego czuję się taka sama odkąd odszedłeś?
Cały świat mi się zawalił, straciłam grunt pod nogami
Nic nie jest tak jak trzeba…
Wszystko legło w gruzach a zwłaszcza moje życie
I to nie jest Twoja wina
To nie Twoja wina
Chyba źle trafiłam, nie Ci ludzie, nie to miejsce, nie ten dom…
Nie ta ja…, nie to życie…
Źle się czuję, otoczona ludźmi, których kocham a taka samotna…
Kocham Cię i tak bardzo tęsknię… niebawem znów się odezwę:*
Zawiało pustką…
A tu trzeba trwać… i nie wolno się żalić…
Nie płacz…

poniedziałek, 5 stycznia 2009

Bądź przy mnie Aniele...

Nie płacz, nie pytaj dlaczego,
gdy wiatr przestanie wiać.
Gdy czas zatrzyma sie na chwilę.
Nie płacz, gdy wszystko straci smak.

A gdy w deszczu łez,
poczujesz wielki ból i cierpienie ,
przytul do serca piękne wspomnienie.

Nie płacz...


Trzymaj za mnie jutro kciuki Braciszku,
bo to jest ważny dzień dla mnie.
Bądź przy mnie,
Kocham Cię, tęsknię bardzo…

środa, 31 grudnia 2008

Ostatnie chwile, ostatni taki rok...


Chciałabym móc złożyć Ci życzenia Braciszku
Na Nowy Rok,
By był szczęśliwszy o milion razy od tego starego
I gorszy o milion razy od 2010,
Byś znalazł miłość swojego życia,
Byś miał wymarzonego synka
By spełniało się każde Twoje marzenie…
Cisza…
Bo Ty już nic nie odpowiesz
Moje życzenia do gwiazdki też są nierealne,
Bo to nie bajka, nie film…
Jedyne co mogę to prosić Ciebie byś spełnił moje życzenia,
Te realne,
A brzmią one tak :
Byśmy pokonali tą depresję,
żeby nauczyć się żyć z myślą, że Ciebie już nie ma,
by nam się wszystko ułożyło po naszej myśli,
Ty te myśli znasz i wierzę, że nam pomożesz,
Bo jesteś Aniołem i masz dar pomagania innym,
w sposób jaki my nie potrafimy.
Ty widzisz nasze problemy, smutki i łzy
Wiem, że widzisz
Dlatego wiem, że nam pomożesz
Pomóż naszym Rodzicom, przecież wiesz, że zostali sami,
Ja nie mogę być codziennie blisko Nich, choć bym bardzo chciała,
Gdy jestem z Nimi to jest mi lepiej, dużo lepiej,
Ale mogę być z Rodzicami tylko co drugi weekend.
Proszę Cię Wojtuś, spraw, by ten Nowy Rok 2009 był dobry,
By nie przysporzył nam dodatkowych cierpień,
Wystarczy już, więcej nie zdołam unieść ,
życie już dało mi wystarczającego kopa
Proszę , niech będzie już tylko lepiej…
Przez te Święta czułam się naprawdę pięknie,
pomimo łez kręcących się w oku,
Czułam się spokojna, a to wszystko dzięki naszym Rodzicom.
Wojtuś wychowali nas na porządnych ludzi,
Wiesz jak bardzo nas kochają…
Ja mogę im swoją miłość pokazywać dalej,
Ale wiem, że Ty też możesz.
Czuwaj nad Nimi proszę, nie chcę Ich stracić
Już straciłam część swojego serca, na więcej nie mam sił,
Nie chcę mieć więcej sił!
Do Świąt nie było dnia, żebym nie wylała łez
Dopiero w Święta się trochę uspokoiłam
Wczoraj dopiero porobiłam sobie porządki,
Które zaniedbałam przez ostatnie pół roku
Wczoraj tak naprawdę poczułam się jak dawna ja,
Tyle, że uśmiech nie ten…
Dzisiaj jest taki radosny dzień, Sylwester
Pewnie wejdę w ten Nowy Rok z łezką w oku,
Ale obiecuję Ci, że zamknę oczy, ujrzę Twoją uśmiechniętą twarz,
Przypomnę sobie Twoje zabawne teksty
I uśmiechając się do Ciebie wejdę w ten Nowy Rok 2009
Marząc by ten uśmiech został już na zawsze…
Kocham Cię całą sobą a tęsknić będę aż znów Cię przytulę:*


Życzenia dla Was :

Żyjcie, chwytajcie każdy dzień jak kolorowego motyla
i nie bójcie się, że pozbawicie go pyłku na skrzydełkach.
Kochajcie, śmiejcie się, płaczcie -
to dar jedyny i niepowtarzalny,
nie pozwólcie by się zmarnował.

Radosnego i szczęśliwego Nowego Roku 2009
Z marzeniami o które warto walczyć,
Z radościami którymi warto się dzielić,
Z przyjaciółmi z którymi warto być
I z nadzieją bez której nie da się żyć!

Aby Wam nigdy niczego nie brakowało
A zwłaszcza miłości:***

środa, 24 grudnia 2008

Dziś Wigilia...



To nieprawda, że Ciebie już nie ma
To nie prawda, że Jesteś już w grobie
Chociaż płacze dziś cała Rodzina
Cała Rodzina dziś jest w żałobie
Chociaż Ci serce w piersi nie bije
Chociaż spoczął na wieki głos Twój wesoły
W naszych sercach jak żyłeś tak żyjesz
I wiem, że istnieją schody w Anioły
Dzięki którym zajmiesz miejsce przy naszym stole
I choć my Cię nie widzimy
To miejsce tylko wydaje się być puste
Ty z nami byłeś, jesteś i będziesz
To nieprawda, że Ciebie już nie ma…
Jesteś jeszcze bliżej
Kochamy Cię Wojtuś tak bardzo…

poniedziałek, 22 grudnia 2008

Pierwsze Święta bez Ciebie Braciszku



Będzie naprawdę Ciebie brakować, tak bardzo...
Kocham Cię i nadal tak mocno tęsknię...

Życzę Wam Kochani :

Pełnych pokoju Świąt Bożego Narodzenia,
Odrobiny ciepła dzięki ludzkiej życzliwości,
Odrobiny światła w mroku dzięki szczeremu uśmiechowi,
Radości w smutku dzięki ludzkiej miłości,
Nadziei na lepsze jutro w chwilach niepokoju
I pogody ducha w Nowym Roku 2009
Oraz spełnienia wszystkich marzeń

To najlepszy czas, by powiedzieć komuś, że go kochasz…

W Bożego Narodzenia Czas,
niech miłość będzie w nas,
niech pokój wokół panuje,
a dobro nad złem króluje!
Wesołych Świąt!



"Boże Narodzenie, to Święto Tęsknoty
za lepszym Ja w nas...Tęsknoty za niebem,
którego daremnie szukamy na tej ziemi.
I Tęsknoty za życiem bez trosk,
które znajdziemy tylko w Niebie".
O.W.v.Straaten

sobota, 6 grudnia 2008

Dzisiaj nasz dzień...

Dzisiaj są moje urodziny Braciszku
Tak bardzo bym chciała byś złożył mi życzenia
Tak jak zawsze to robiłeś
Nawet nie musiałbyś nic mówić…
Tylko móc się do Ciebie przytulić
Tylko raz, choć na chwilę…
Dzisiaj świętowalibyśmy
oprócz moich urodzin,
Twoją „Barbórkę”,
Taty i Mamy imieniny
moją i Bartusia rocznicę ślubu
i „Mikołajki”…
To pierwsze tak bolesne moje urodziny w życiu…
Tak bardzo Ciebie brakuje
tak bardzo brakuje Twojego uśmiechu
I tych Twoich super żartów
Braciszku nie wiem czy wiesz
jak bardzo za Tobą tęsknię,
ale nawet i tak gdybym chciała Ci o tym opowiedzieć,
to i tak nie potrafiłabym ująć tego w słowa
Wszyscy w koło mnie bardzo wspierają, za co jestem
Im bardzo wdzięczna, ale wiem, że
Gdybyś wrócił i mnie przytulił,
to ten jeden gest potrafiłby zastąpić mi cały wszechświat,
więcej niczego bym już nie chciała.

Tutaj skończę Wojtuś, bo znów potok łez…
Kocham Cię i strasznie bardzo mocno tęsknię za Tobą

Ja – nie usłyszę ani nie zobaczę Twoich życzeń dla mnie,
ale odpowiem Ci na nie :

Tak bardzo Cię kocham...
Dziękuję Ci za Twój uśmiech,
który ogrzewa mnie w różnych
chwilach życia,
Dziękuję za lata
warte naszych wspólnych wspomnień,
które rozjaśniają mi tą trudną drogę
przed jaką stanąć musiałam
A najbardziej dziękuję Ci za to,
że Byłeś, Jesteś i zawsze Będziesz...
Bo wiem, że czuwasz nad nami
Śpij Braciszku z Aniołkami
Jeszcze kiedyś zatańczymy znowu jak dawniej…

Dobranoc Aniele mój
Twoja siostra

wtorek, 2 grudnia 2008


Tak bardzo tęsknię...
Wszystko mnie przytłacza, zmęczona już jestem...
Wolałabym chyba nie czuć nic...
Wolałabym chyba nie być...
Bo to co miało sens odeszło razem z Tobą...
Kocham Cię Braciszku... tak bardzo...

niedziela, 23 listopada 2008

Samotna z Tobą...

Braciszku…
Piszę ostatnio mało, bo zachorowały mi trochę nerki,
Boli mnie wszystko, brzuch, plecy i takie tam…
Ale wiesz ten ból nie może się równać z bólem,
jaki mi towarzyszy od czerwca…
Tyle rzeczy chciałbym móc Ci powiedzieć,
Np. to, że spadł taki piękny śnieg,
Ale Ty na pewno o tym wiesz…
Tak jak wiesz, że Kacperek jeździ od wakacji na dużym rowerku sam,
Na dwóch kółkach, tak jak Go w maju jeszcze uczyłeś…
Ale Ty na pewno o tym wiesz…
Z resztą co Ci będę pisać, przecież Ty na pewno o wszystkim wiesz…
Wiesz co u mnie się dzieje…
Miałam już tyle różnych dziwnych sytuacji związanych z Tobą,
Dlatego wierzę, że Jesteś cały czas przy mnie, przy nas wszystkich…
Czuję się naprawdę samotna, okropne uczucie…
Ale chyba taka zamknięta w sobie lepiej się czuję…
Albo i nie…
Ale to już nie jest istotne…
Gdyby nie Kacperek i nasza Mama, już dawno bym Cię przytuliła…
Dzisiaj po południu miałam piękny sen,
Byłam w jakimś domu, dużo ludzi było w nim,
rozmawialiśmy, przytuliłes mnie tak mocno,
Ale czy to działo się naprawdę czy tylko w mojej wyobraźni?
Ten sen był taki prawdziwy, piąty już taki sen…
Tak bardzo chciałabym móc cofnąć czas,
Ale już nie do czerwca, chciałabym wrócić do ośmiu lat wstecz…
Ale nie potrafię tego uczynić…
Kocham Cię Braciszku i strasznie tęsknię…
Nie zniosę dłużej już poczucia tej samotności…
Czym sobie na to wszystko zasłużyłam, czym???
Niecierpię tego świata, niecierpię już nic…
Zostawiam innym ten nieogarnięty świat złych ludzi…
Sama go nie naprawię…
Wiem, już wiem…
Wszędzie wpajane jest, że miłość jest najważniejsza,
Że miłość jest wieczna, że miłość pokona wszystko,
Absurd!!!
Litera „z” powinna być usunięta z życia,
Zło, zawiść, zdrada, znieczulica górą jest…
Ja taka być nie potrafię!!!
Zawsze kierowałam się tylko miłością…
Ale teraz już wiem, że sama nic nie zdziałam…
I chyba nawet już jest za późno…
Tak jak bardzo kochać zawsze potrafiłam, tak teraz nienawidzę jedną osobę!!!
Świata nie naprawię…
I pomimo, że jest wciąż we mnie ogrom miłości, zepsułam się,
Nikt mnie nie zdoła już naprawić…
Braciszku rozumiem Cię, wszystko już rozumiem…
A Ty, wszystko już wiesz… wszystko widzisz...

czwartek, 20 listopada 2008

Niespełnione marzenia...

16-tego minęło 5 miesięcy jak Ciebie nie ma...
Tak szybko płynie ten czas...
A ja wciąż żyję majem, czasem,
kiedy ostatni raz całowałam Cię w Twój ciepły policzek...
Już do końca moich dni będę żyć majem...
Kocham Cię całą sobą:***
Byłeś najlepszym Bratem jakiego mogłam sobie wymarzyć...
A teraz tak bardzo Ciebie brakuje...
Gdyby miłość mogła uzdrawiać, a łzy wskrzeszać
Byłbyś Braciszku znowu wśród nas...
Żyłeś tak krótko a osiągnąłeś tak wiele...
Trudno żyć, gdy serce Jedynego Brata przestało bić...
Ale umrzeć to zbyt mały powód,
żeby przestać Cię kochać:* Tęsknię okrutnie Wojtuś...
Cyt, iskierka zgasła...
I znowu łzy...

niedziela, 2 listopada 2008

Czas zadumy...

Nie zdążyłam
Zmienić biegu twoich marzeń
Zabrać bólu z twoich dłoni
Nie zdążyłam
Przyjść w poniedziałek
W czwartek było już za późno...
Patrzę w niebo
A tam cisza
Nikt nie woła o pomstę
Nawet anioł nie chce ze mną gadać
Szepnął tylko do ucha
On spokojnie śpi
Nie przeszkadzaj
Nie zdążyłam
Szepnąć Ci
Że na sen
Jeszcze za wcześnie…


Coraz ciszej i dalej...
Coraz głośniej i bliżej...
Jesteś Ty - Braciszku!
Mą duszą rządzi smutek
Część mojego życia po Twojej stracie!
Łzy płyną tak szalenie
Tak jak biło serce, gdy ujrzało Twe martwe ciało.
Bez Twojej obecności już nie jest tak samo
W tłumie ludzi - wciąż czuję się samotna...
Brata dłoń już nie trzyma mnie za rękę!
W codziennej modlitwie
Proszę mojego Anioła, by się Tobą opiekował
Lecz On przyszedł dziś do mnie w nocy i powiedział:
"Anioł Anioła nie potrzebuje!"…
Tęsknię…

...z każdym dniem jestem coraz bliżej Ciebie!



piątek, 31 października 2008

Święto Zmarłych... Twoje Święto Braciszku... nie chciałam tak:(


Dokładnie rok temu cieszyliśmy się,
Że nie musimy Bliskim zapalać zniczy.
Dziś już nie ma Ciebie…
Opuściłeś świat żywych
Teraz jesteś w Niebie.
Twą otwartą trumnę
Wciąż mam przed oczami…
Wspomnienia o Tobie
Kończą się krzykiem i łzami.
Siedzę na oknie długimi nocami,
Siedzę i szukam Ciebie pomiędzy gwiazdami.



Teraz stoję nad Twym grobem i cichutko łkam.
Nawet nie wiesz jak mi smutno,
Gdy Ty jesteś tam.
Tam u Boga, wśród Aniołów.
Szczęśliwy jak ze snów.
W Boskim Domu,
Bez smutku, łez i żalu.
Jak mogłeś zostawić mnie samą ?!
Rozdzielić naszą miłość wspaniałą.
Teraz stoję nad Twym grobem i cichutko łkam.
Wiem, że kiedyś też odejdę tam.
Będę latać wśród Aniołów i odnajdę Cię.
Znów będziemy wiecznie razem,
Już nie opuścisz mnie... !


Codzienne życie Łzy ukrywa skrycie
Bo tak bardzo Cię kochałam
I straciłam Ciebie, gdy spałam
Jesteś teraz daleko
O nieba wieko
Jednak w mym sercu
Jesteś nadal w tym samym miejscu…
Po kilku miesiącach w miejscu stoję
I nadal tego słowa wymówić się boję
Po tylu miesiącach nie mam odpowiedzi
Dlaczego to Ty w tym miejscu leżysz?

Gdybyś nie zmienił adresu...

I pobiegnę do Ciebie o świcie
I otworzę z hałasem drzwi Twoje
I wykrzyczę jak Cię kocham nad życie
I jak stracić Cię bardzo się boję…
I przytulę Cie mocno do serca
Pocałunkiem zamknę Ci usta
Na ucho będę cicho szeptać
Jak bez Ciebie byłabym pusta…
Lecz nim wybiegnę z domu rankiem
Tęsknotą do Ciebie wiedziona
Entuzjazm zniknie za gankiem
Gdyż Twój adres to płyta grobowa…
Gdybyś nie zmienił adresu…


Odszedłeś tak szybko - a tyle chciałam Ci dać.
Odszedłeś tak szybko - a z Twym odejściem przyszedł płacz.
Odszedłeś tak szybko - została po tobie pustka w sercu, cierpienie i żal.
Już nic nie będzie tak jak kiedyś,
Bo komu mam powiedzieć ?
Czy komuś jak Tobie zaufać mogę ?
Teraz kiedy stoję nad Twoim grobem
I zalana łzami patrzę w jasny płomień znicza,
Przypominam sobie najpiękniejsze chwile naszego życia.
I gdy czas mija w ciszy i milczeniu,
Ja zadaje pytanie:
"Czemu Ty Braciszku, czemu...?"


To Święto Zmarłych,
Trochę się będzie różniło,
Od tego sprzed lat,
Bo dużo się zmieniło...
Szesnasty czerwca,
Jedna krótka chwila,
Moje życie zmieniła,
A Ciebie zabiła...
I jęk rozpaczy,
I serca gorzki ból,
Gdy leciałeś z Aniołami,
Krzyczałam głośno "Stój!".
Ale Cię zabrały,
Na zawsze, do Boga,
I to właśnie wtedy,
Skończyła się Twoja droga.
I teraz został marmur,
I tragiczny napis na płycie,
"Żył 26 lat",
Wokół płonące znicze...
W ten dzień myślimy o Bliskich,
Którzy są już w Niebie,
Ale nigdy nie myślałam,
Że będę się modlić za Ciebie...


Dobiegły końca nasze wspomnienia
nasze spojrzenia
nasze wspólne myśli
i te życiowe pomysły…

Zapalam znicz płomieniem jasnym
I znów płyną łzy po policzku mym …
Stać tak nad Twym grobem będę
Nie wiem dokładnie jeszcze ile?
Ale gdy już stać tam nie będę dłuższy czas
To znaczyć będzie, że jestem z Tobą w mogile…
Ale wiem, że Ty już wiesz
Kiedy mój czas nastanie
I wyjdziesz mi na spotkanie…
Powitasz mnie w niebiańskich progach
I będziesz przewodnikiem po nieznanych mi dotąd drogach…
Do zobaczenia Braciszku…[*]



Kocham Cię… tak bardzo mi Ciebie brakuje…
I znów lecą łzy…