W najgorszym wypadku spotkam się z Tobą, więc się nie boję...
Przytulę...
Kocham Cię i tęsknię, wciąż bardzo...
Już całych 5 lat Braciszku...
Byłam u Ciebie, ale pewnie i to wiesz [*]
Czuwaj nad nami :*
I pozostaniesz w jasnym świecie, Jest coś, co mrokom się opiera, Jest PAMIĘĆ. A ona NIE UMIERA..."
Dzisiaj dołączył do Ciebie Braciszku Fredzik…
Śniłeś mi się dzisiaj Wojtuś…
„Śmierć jest niczym.
Wojtuś…
Witajcie,
Ta nuta powyżej jest dedykacją ode mnie dla Tych,
Którzy cierpią przez Miłość,
Jest dedykowany głównie mojemu ukochanemu Bratu,
ponieważ gdy go słucham, to tak jakbym słyszała mojego Brata…
Dzisiaj otrzymałam wiadomość od Matki, która również straciła swojego Syna,
Również straciła, bo popełnił samobójstwo, miał zaledwie 20 lat.
Tak bardzo mi przykro, bo wiem jak to jest stracić ukochaną osobę,
Stracić w taki beznadziejny sposób…
Dla niektórych wydaje się, że śmierć to śmierć,
Ale tak nie jest…
Inaczej jest stracić kogoś ukochanego w wypadku, bądź z powodu choroby,
Ale jeśli ktoś bliski odchodzi, bo tak wybrał,
To cierpienie tych co tu zostali, jest o milion razy większe…
Wiele osób mi mówi i pisze, żebym nie obwiniała nikogo za śmierć mojego Brata,
żebym wybaczyła i kochała,
Ale trudno jest wybaczyć komuś, kto przed śmiercią mojego Brata
nie potrafił się zachować jak na człowieka przystało,
osobiście prosiłam ją, żeby załatwiła tą sprawę jak na kobietę przystało,
ale nie potrafiła się odpowiednio zachować!
Ale gdy już po śmierci mojego Brata pokazała na co naprawdę ją stać,
mówię tu o tym co do mnie pisała, co mówiła do moich Rodziców,
na Policji i w Prokuraturze, bo ode mnie telefonu bała się odebrać,
to już przerosło oczekiwania nas wszystkich!
Teraz z perspektywy czasu, gdy łez jest trochę mniej a więcej żalu,
mogę powiedzieć tak :
Że wybaczać jest łatwo, ale zapomnieć jest bardzo trudno,
dla mnie wręcz nieosiągalne jest słowo „zapomnieć”,
tak więc, ja już może i wybaczyłam – dla Boga,
ale nigdy NIE ZAPOMNĘ – dla BRATA!
Bo to co się wydarzyło, było nie tylko krzywdą dla Niego,
Ale głównie dla mnie, naszych Rodziców i również dla mojego Synka i Męża!!!
Ponieważ Oni również mnie stracili na jakiś czas…
Kocham Cię Braciszku, brakuje mi Ciebie…
Gdybym mogła cofnąć czas, posiadając ten bagaż doświadczeń…
Róża zasypana białym puchem,
Od następnych postów przedstawię Wam
Witajcie,
Dzisiaj mi lepiej;-)
Braciszku tak jak teraz się popłakałam
Nie płacz, nie pytaj dlaczego,
To nieprawda, że Ciebie już nie ma
To nie prawda, że Jesteś już w grobie
Chociaż płacze dziś cała Rodzina
Cała Rodzina dziś jest w żałobie
Chociaż Ci serce w piersi nie bije
Chociaż spoczął na wieki głos Twój wesoły
W naszych sercach jak żyłeś tak żyjesz
I wiem, że istnieją schody w Anioły
Dzięki którym zajmiesz miejsce przy naszym stole
I choć my Cię nie widzimy
To miejsce tylko wydaje się być puste
Ty z nami byłeś, jesteś i będziesz
To nieprawda, że Ciebie już nie ma…
Jesteś jeszcze bliżej
Kochamy Cię Wojtuś tak bardzo…
Jeśli chcesz odtwarzać filmy lub muzykę na blogu, włącz pauzę na powyższym odtwarzaczu
Dzień dobry! A gdybyśmy się już potem nie widzieli: dobry wieczór i dobranoc! :)
Bloga piszę ku pamięci mojego ukochanego Brata Wojtka.
Był i zawsze pozostanie Wspaniałym Człowiekiem... czasami tu ronię łzy, czasami się uśmiecham, to jedna z rzeczy, którą robię by być bliżej… by wyrzucić z siebie chwilowy bałagan i uporządkować myśli.
Trochę więcej o mnie ;)
Jestem samotną matką z dzieckiem, w statystykach spotyka to co dziesiątą kobietę. Dlaczego ja musiałam być tą dziesiątą? Nie mogłam być ósmą? Tak mi przykro, że aż wcale ;)
W sumie to resztę już odbębniłam, Syna mam, stosunek do służby wojskowej mimo woli uregulowany, drzewo zasadziłam, a nawet kilkaset :) jeszcze dom wybudować muszę, ale to trochę potrwa, generalnie dobrze, że coś jeszcze, bo to oznacza, że po coś jeszcze żyję ;)
Horoskopy mówią, że w 2013 roku znajdę tą prawdziwą miłość, tylko ja nie chcę takiej miłości, co to ma szczęśliwe zakończenie, bo prawdziwa miłość nigdy nie ma szczęśliwego zakończenia, bo nigdy się nie kończy. Chociaż zdania są jak dupy, podzielone. Przynajmniej żeby na moje pytanie: „Jak mi będziesz służyć?” odpowiedział: „wiernie”! Może mnie okraść, zagłodzić, zbić a nawet zabić, ale niech mnie na miłość boską nie zanudza :) W gruncie rzeczy i tak ufam tylko dwóm osobom – pierwsza to ja, a druga to nie Ty.
Jeszcze musi mi się spełnić jedno tylko marzenie, córcia, marzyła mi się trójka, no ale cóż, tak trudno znaleźć odpowiedni materiał genetyczny :) Jeżeli udoskonalasz coś dostatecznie długo – na pewno to zepsujesz.
Posiliłam się w tym tekście kilkoma cytatami z filmów i książek, które mi utkwiły na dobre, ale jakoś tak pasują do mojej życiowej sytuacji. Nie muszę korzystać z żadnych rad, ale jestem szczęśliwa, że jest ktoś, kto o mnie chce się troszczyć… Inni takiego szczęścia nie mają… Co ja bym bez niektórych z Was zrobiła? ;)))
- Monia, otwórz!!!
- nie ma mnieeee!!! Wyjechałam do Peru!!!
- to w takim razie otwórz, bo muszę podlać Ci kwiaty!!! :)
Coś, gdzieś, z kimś trzeba, bo inaczej jak przestać myśleć nie zasypiając??? ;)))
Odszedłeś tak niespodziewanie... Nie było czasu na pożegnanie...
Gościło tu :
Wyświetliło :