Trudno określić czy świat,
w którym żyjemy jest rzeczywistością
czy snem…
Nie wiem co dzieje się z tym światem?
Nie, zaczekajcie… błąd
To nie świat… to ludzie…
Zacznę jeszcze raz…
Nie wiem co dzieje się z tymi ludźmi???
Świat jest piękny, tylko niektórzy ludzie są źli…
Coraz częściej docierają do mnie wieści,
że ktoś zdradził, że ktoś pobił lub zabił,
że ktoś zawiódł, zgwałcił lub zostawił swoje dzieci…
Dzisiejszego posta kieruję do Tych zdradzonych i opuszczonych…
Tylu Was do mnie pisze, że nie wiem już co odpisywać…
Piszecie, że mój blog Was uratował, dziękujecie
za to, że jestem, nazywacie mnie aniołem…
Naprawdę się cieszę, że mój blog w jakimś sensie
Wam pomaga, ale nie dziękujcie mi za to, że go piszę,
bo piszę go dla mojego Brata…
I nie nazywajcie mnie aniołem, bo jestem człowiekiem,
tylko najzwyklejszym człowiekiem…
Aniołem jest mój Brat i wielu innych, którzy już odeszli…
Jestem z Wami i Wy bądźcie ze mną, tylko tyle mi wystarczy…
Wczoraj moja Przyjaciółka zapłakana powiedziała mi,
że rozstaje się z człowiekiem z którym była 16 lat.
Ona jest w moim wieku, to była Jej pierwsza miłość…
Z miłości tej powstało życie…
Ich Syn, dzisiaj ma prawie 8 latek.
Jest ślicznym, mądrym, ale bardzo znerwicowanym chłopcem…
Bo większości z Was wydaje się, że dzieci to nie dotyczy…
Ale na nieszczęście tylko Wam się tak wydaje
Dzieci najbardziej są poszkodowane w takich sytuacjach,
Dlatego musimy robić tak, by takie sytuacje jak najmniej
bolały nasze dzieci.
Dlaczego ludzie poszkodowani czują się winni całej tej sytuacji?
Ludzie to nie Wy jesteście winni!
Ktoś kto Was zdradza, żyje podwójnym życiem
A to męczy, denerwuje i po jakimś czasie
odbija się na Tych zdradzanych i oszukanych.
Osoba, która zdradza nie będzie się wyżywać na kochanku czy kochance!
Tylko na Tych, których skrzywdziła,
Wie, że jest winna i dlatego będzie próbować obwiniać Was,
Żeby tylko z winy swojej się oczyścić…
Więc nie dajcie się zwariować!!!
Jeśli w związku się coś nie układa, to próbuję to naprawić,
A nie daję d… pierwszemu lepszemu!!!
Bo kocham i mi zależy…
A jeśli nie potrafię sobie dać rady to odchodzę,
ale nie na zawsze i nie do kogoś, bo chcę być sama
I staram się utrzymywać kontakt z moją miłością.
Czasami taka krótka rozłąka pomaga związkowi.
A osoba, która zdradza szuka tylko pretekstu.
I jak znajdzie, a na pewno znajdzie to odchodzi właśnie do kochanka/i!
Nie dajcie sobie wmówić, że to Wasza wina!!!
To nie Wy jesteście winni, że Wasz partner odszedł do kogoś innego,
Bo on nawet nie próbuje naprawić Waszego związku,
takim sposobem związku się nie naprawia, tylko się go pozbywa.
W takiej samej sytuacji był właśnie mój Brat…
Czuł się winny…
Bardzo łatwo jest zrzucić winę za nasze błędy na barki kogoś
innego, a zwłaszcza na osobę, która nas kocha.
Wykorzystujemy to właśnie dlatego, że nas kocha
I możemy takiej osobie wmówić nie lada wszystko!
Jeśli uważasz (to do tych, którzy zdradzają), że Twój partner
robi coś nie tak, to staraj się to naprawić, weź Go na wycieczkę,
zaproś do kina lub chociaż na spacer… rozmawiajcie dużo…
zaplanuj to tak, by Wasze uczucie nie poszło w błoto…
Ale nie! Bo niby po co?
Przecież wycieczka, kino lub spacer z kochankiem/ą
będą o wiele przyjemniejsze!
Nie sztuką jest obarczyć winą drugą osobę,
Sztuką jest znaleźć przyczynę, dlaczego tak się dzieje a nie inaczej?
Sztuką jest naprawić związek!
Bo jeśli sami nie będziemy chcieć go naprawić, to wtedy szukamy kogoś innego!
A jak już znajdziemy, to zaczynamy szukać pretekstu, by odejść…
Odejść tak, żeby ludzie nie obwiniali nas tylko naszego byłego partnera…
A może raczej, żeby nie obwiniać samych siebie?
To jest raczej bardziej prawdopodobne!
Ale rzeczywistość bywa zazwyczaj bardziej brutalna niż się Wam wydaje…
Bo osoba, która zdradza od dłuższego czasu jest winna!!!
I tutaj moi Drodzy nic Was nie usprawiedliwia!
Bynajmniej nie w moich oczach…
Trzymam kciuki za Tych pozostawionych samym sobie,
Nie dajcie się, pokażcie, że to Wy jesteście górą,
że to nie Wy popełniliście błąd i żyjcie pełnią życia,
na początku będzie to nie lada wyczyn, ale z perspektywy czasu
powiecie sobie : „nie ma tego złego…”, jestem teraz naprawdę szczęśliwy/a,
bo mam teraz spokój, ewentualnie moje dzieci też, mamy uśmiech na twarzy,
a nie codzienne awantury i łzy,
Pamiętajcie nic na siłę…
Nie da się zatrzymać kogoś na siłę, kogo kochamy,
jeśli ta osoba przelała nasze uczucia na osobę trzecią,
to będzie tylko nas bardziej upokarzało
i doprowadzi w ostateczności nas do ruiny!
Bo czy świat jest rzeczywistością czy snem?
To zależy tylko od nas samych…
